Po co używać olejku do demakijażu? Olejek do oczyszczania twarzy i demakijażu, a co za tym zazwyczaj idzie, dwuetapowe oczyszczanie twarzy to zmiana w pielęgnacji, której wiele osób boi się bezpodstawnie. Dzięki tej metodzie Wasza pielęgnacja wskakuje kilka leveli wyżej, a dodatkowo, to wcale nie wiąże się z wielkim wysiłkiem czy potrzebą nabywania trudnej wiedzy. Łatwiej dzięki tej metodzie utrzymywać skórę w dobrej kondycji i radzić sobie z niedoskonałościami. Pozostaje pytanie: Czy warto wziąć pod uwagę stosowanie w tym celu olejku marki Miya?

Oczyszczanie 2-etapowe – co to jest? Na czym polega?

Olejki do demakijażu (mieszanki takie jak Miya) lub czyste oleje to naturalny, delikatny sposób na rozpuszczenie i usunięcie makijażu oraz zanieczyszczeń z twarzy. Są tłuste, więc mogą budzić przez to mieszane uczucia, ale jest naprawdę genialne rozwiązanie, które rozwiązuje ten problem- oczyszczanie dwuetapowe.

Jak stosować? Najpierw sięgamy po produkt olejowy, taki jak na przykład recenzowany tutaj od Miya, spłukujemy twarz wodą, a następnie używamy w standardowy sposób inny produkt myjący do twarzy. Może być nim żel, pianka, emulsja… Cokolwiek obecnie lubicie. Pozbędzie się tłustości olejku, a dodatkowo jeszcze skuteczniej domyjecie zanieczyszczenia z twarzy. Oczywiście kosmetyk ten powinien być delikatny, oparty na delikatnych środkach oczyszczających. Nasza skóra twarzy nie potrzebuje być myta jak maszyna przemysłowa.

Olejek do demakijażu Miya jest olejkiem hydrofilowym. Co to oznacza? Takie olejki, a w zasadzie kosmetyki będące mieszanką olejów i innych składników, mają w składzie emulgatory, które sprawiają, że produkt powinien zmyć się samą wodą. Tak jest w teorii, ale niestety w praktyce, mimo obietnic producenta, bywa różnie. Ten produkt nie zmywa się całkowicie i polecam Wam, by używać po nim pianki lub żelu. Będziecie miały pewność, że Wasza skóra pozostała czysta.

DANE TECHNICZNE

  • POJEMNOŚĆ 140 ML
  • CENA ok. 35 ZŁ
  • PRODUKT CRUELTY FREE (NIE TESTOWANY NA ZWIERZĘTACH)
  • WYGODNA „ZATYCZKA” NA POMPKĘ, DZIĘKI KTÓREJ NIE WCIŚNIE SIĘ PRZEZ PRZYPADEK W PODRÓŻY
  • SŁODKI CUKIERKOWY ZAPACH
  • LEKKA KONSYSTENCJA
  • PRODUKT POLSKI

SKŁAD

Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil – olej ze słodkich migdałów
Decyl Oleate – emolient tłusty
Polyglyceryl-3 Diisostearate – emulgator
Sorbitan Laurate – emulgator
Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil – olej z pestek moreli
Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil – olej z pestek malin
Crambe Abyssinica Seed Oil – olej abisyński
Tocopheryl Acetate – konserwant, antyoksydant
Parfum (Fragrance) – zapach
Limonene – zapach

Skład tego produktu jest bardzo dobry. Oczyszczające oleje i naturalne konserwanty. Jedyne, co może przeszkadzać to parfum. Jednak, bez względu na to, co to za kosmetyk, ten składnik jest zawsze dość tajemniczy, bo tak naprawdę nigdy nie wiemy, co się po nim kryje i czego producent użył, żeby stworzyć kompozycję zapachową.

Taka zatyczka – stoper to świetny gadżet. Umożliwia spokojne podróżowanie bez ryzyka, że pompka wciśnie się pod naporem innych rzeczy w walizce. Producent dodaje ją do każdego opakowania.

Dodatkowo jest to pompka z funkcją on-off. Przekręcamy i jest aktywna lub zablokowana.

Konsystencja, jak na mieszankę olejową, którą zawiera, jest stosunkowo lekka. Produkt łatwo rozsmarowuje się po twarzy. Słodki, cukierkowy zapach umila tę procedurę. Nie jest on mdły, mimo, że charakterystyczny, to nie nudzi się zbyt szybko.

Produkt łatwo domywa się ze skóry. Wystarczy jednokrotne umycie dodatkowym kosmetykiem i po tłustości nie pozostaje ani śladu.

Dwuetapowe oczyszczanie to same korzyści. Nie wymaga ono od nas dużo więcej czasu, a jedynie dodatkowego kosmetyku jak pianka czy żel, które i tak już zapewne macie w łazience. Pomaga dokładnie oczyścić skórę z makijażu i zanieczyszczeń. Czysta skóra to podstawa. To bardzo ważne, jeśli nie chcecie mieć wyprysków, walczycie z nimi i nie chcecie ryzykować przedwczesnego starzenia się skóry. Każdy produkt pielęgnacyjny może działać w pełni, tylko jeśli ma możliwość się dobrze wchłonąć, a z kolei do tego podstawą jest odblokowana, wolna od zanieczyszczeń twarz.

Zacznę od tego jak oceniam opakowanie, zapach i konsystencję, a na koniec podsumuję co myślę o nim w kwestii użytkowania i efektywności.

Butelka jest bardzo poręczna. Po jakimś czasie może Wam się zacząć odklejać etykieta, ale to efekt łapania za butelkę tłustą ręką. Ogranicznik, który blokuje pompkę, to świetny pomysł, gdy mamy do czynienia z tłustym kosmetykiem. Zapach nie jest naturalny i jest intensywny. Kosmetyk pachnie żelkami owocowymi, jest bardzo ładny i słodki Jest to plus, jeśli lubicie takie nuty, ale z drugiej strony zastanawia mnie co użyto, by stworzyć tak intensywny zapach. Czyste oleje raczej nie pachną najładniej i chciano to zamaskować, co zrozumiałe, ale ta słodycz nie kojarzy mi się z niczym naturalnym. Alergicy wrażliwi na mocne kompozycje zapachowe muszą mieć to na uwadze. Wydajność jest bardzo dobra. Można dawkować „pół-pompki”, dzięki czemu wyciskamy tyle, ile potrzebujemy, nie marnując nadmiaru produktu. Producent proponuje 1/3 pompki i być może Wam to wystarczy, ja muszę użyć całej pompki lub nawet dwóch jeśli mam mocny, wieczorowy makijaż. Starcza mi to na umycie twarzy, szyi i dekoltu. Pisałyście mi na Instagramie, że do jednorazowego umycia całej twarzy, wystarcza Wam już nawet pół pompki. Nie szczypie w oczy, a moje są nadwrażliwe, więc ma za to ogromny plus.

Doskonały poślizg na skórze. Delikatny masaż twarzy, kilkanaście sekund i buzia jest każdorazowo nienagannie czysta. Mogę rozpuścić makijaż oka, a potem spokojnie je otworzyć, bez najmniejszego dyskomfortu. Później spłukuję twarz wodą, ale co robię częściej i zdecydowanie też bardziej lubię – sięgam po jednorazowe ręczniczki bawełniane (marki Tami) i nimi ściągam ten nadmiar kosmetyku i nieczystości rozpuszczonego makeupu. Jak wiecie z opisu, delikatnie emulguje. Mimo to, potrzebuję użyć później czegoś do usunięcia z twarzy tej pozostałej tłustej warstwy. Inaczej czuję się zalepiona nim i niedomyta. Zazwyczaj, ten drugi krok to delikatny żel do mycia twarzy. To moja 5 lub 6 butelka tego olejku.

Jak oczyszczasz swoją twarz? Czy korzystasz z olekjów i dwuetapowego oczyszczania? A może teraz zaczniesz?
Znasz ten olejek? Lubisz go?

Polecane Artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *