Najlepszy dezodorant naturalny znalazłam u Ecolab i kosztuje tylko 15 złotych – HIT

Dwa lata temu, w okresie wiosennym, był tylko jeden temat, który zaczął być dla wielbicielek naturalnej pielęgnacji bardziej ekscytujący niż zakup nowego kremu z SPF. Kosmetyk wydawałoby się trywialny, ale ważniejszy nawet od dobrego tuszu do rzęs. Jaki? Dobry, działający dezodorant, na którym będzie można polegać nawet w upał, w sytuacjach stresujących i podczas wysiłku fizycznego. Temat ucichł, ale czy znalazłyście taki? Ja mam, znalazłam naprawdę genialny produkt i chętnie powiem Wam o nim więcej!

DEZODORANT A ANTYPERSPIRANT

Dezodorant maskuje odór, nie wpływa znacząco na ilość potu, natomiast antyperspirant przede wszystkim hamuje pocenie się. Produkty te często stoją w drogeriach na jednej półce, ale nie pełnią tych samych funkcji. Antyperspirantów nie zaleca się do częstego stosowania na co dzień, bo blokowanie potu nie jest zdrowe dla organizmu, a już na pewno nie całkowite blokowanie przy codziennym użytku. W końcu nie pocimy się na przekór naszemu ciału, tylko dla jego dobra. Mechanizm termoregulacji jest dla naszych stałocieplnych organizmów pomocą, gdyż nadmierne przegrzanie się jest niebezpieczne dla zdrowia a nawet życia. Przez kwestie estetyczne, zapachowe, komfort i oczywiście poziom higieny, łatwo o tym zapomnieć. Wiele osób walczy ze wzmożoną potliwością i ja poniekąd również mam z tym problem, o czym przeczytacie za chwilę.

Jak działają antyperspiranty? W skrócie. Początkowo sądzono, że zwężają ujścia gruczołów potowych, co ogranicza wydostawanie się potu na zewnątrz, oraz że blokują je na skutek wytrącania białek. Okazało się jednak, że ich antyperspiracyjne działanie polega na blokowaniu przewodu wyprowadzającego – tworzy się w nim czop z polimerycznego żelu wodorotlenkowego powstającego na skutek powolnej neutralizacji kwaśnych soli glinu przez mniej kwaśny pot. W przypadku soli glinowo-cyrkonowych czop ten jest zlokalizowany tuż przy ujściu przewodów wyprowadzających. Chlorowodorek glinu tworzy go nieco głębiej, chociaż również bardzo powierzchownie, a chlorek glinu najgłębiej. Czop to twór przejściowy – jest usuwany w miarę, jak złuszcza się warstwa rogowa naskórka. (źródło)

Najlepiej dla naszego organizmu oraz komfortu, byłoby zatem pocić się na tyle delikatnie, by to co wypocimy, nie wydzielało intensywnego zapachu lub zupełnie by go zamaskować. Mi zależało, żeby dezodorant działał nie tylko cały dzień, ale też w upał i żebym nie wstydziła się po 8 godzinach pracy pójść bezpośrednio na spotkanie towarzyskie albo żeby osoba biegnąca obok mnie na bieżni nie padła… z wrażenia. Wysokie oczekiwania, ale prawda jest taka, że od lat jesteśmy do tego przyzwyczajeni dzięki mocnym, niezbyt zdrowym dla ciała, „drogeryjnym” dezodorantom czy antyperspirantom marek komercyjnych, typu Garnier, Fa, Nivea, Lady Speedstick itp. i bądźmy szczere – ciężko z tego standardu zrezygnować.

Przez ostatnie lata używałam dezodorantów drogeryjnych w kulce. Jako nastolatka wolałam te w aerozolu, ale po 20 r.ż. zmęczył mnie ich sztuczny zapach, i ta unosząca się w powietrzu dusząca „pudrowość”. Żadna opcja nie była dla mnie idealna dlatego zaczęłam szukać naturalnej ochrony.

NATURALNE DEZODORANTY ECOLAB

Przejdźmy do produktów. Kupiłam dwa dezodoranty w tym samym czasie. W obawie, że znalezienie dobrego nie będzie łatwe, chciałam przetestować szybko kilka. Nie był to duży wydatek ponieważ każdy z nich to koszt około 15 złotych. Moim zdaniem to świetna cena.

ECOLAB Biodezodorant w kulce „Maksymalna Ochrona”
ECOLAB Dezodorant w kulce „Kora dębu i zielona herbata”

DANE TECHNICZNE

– Rosyjska marka naturalna
– Aplikator kulka
Cena: ok. 15 zł
Pojemność: 50 ml

ECOLAB Dezodorant w kulce „Kora dębu i zielona herbata”

ECOLAB Dezodorant w kulce „Kora dębu i zielona herbata”

Od producenta: Naturalny hipoalergiczny produkt do pielęgnacji skóry. Zawiera korę dębu i zieloną herbatę, która zabija bakterie, utrzymuje suchość i czystość skóry. Ekologiczny ekstrakt z zielonej herbaty jest pozyskiwany z liści krzewów herbacianych uprawianych w naturalnych warunkach bez użycia jakichkolwiek chemikaliów. Dezodorant można bezpiecznie stosować na każdym typie skóry, łagodny nawet dla podrażnionej skóry po depilacji. Nie zatyka porów. Naturalny i bezpieczny.

W 100% naturalny produkt na bazie ałunu glinowo-potasowego (bez chlorohydratu glinu, sztucznych zapachów, parabenów). Ałun to naturalny minerał, antyseptyczny i przeciwzapalny. Jego właściwości dezynfekujące pomagają wyeliminować przyczynę zapachów, usuwa bakterie odpowiedzialne za nieprzyjemny zapach. Jest to naturalny produkt, który nasi przodkowie stosowali do higieny ciała. Absorbuje nadmiar wilgoci. W przeciwieństwie do chlorohydratu glinu stosowanego w tradycyjnych antyperspirantach i blokerach potu (powszechnie znane aluminium, które może być przyczyną wielu chorób, w tym wywołujących raka piersi) ałun nie uszkadza skóry, nie zatyka porów i nie ma szkodliwego wpływu na zdrowie.

ECOLAB Dezodorant w kulce „Kora dębu i zielona herbata”
ECOLAB Dezodorant w kulce „Kora dębu i zielona herbata”

Skład: Aqua, Potassium Alum (ałun), Glycerin, Quercus Robur Extract (ekstrakt kory dębu), Camellia Sinensis Extract (ekstrakt zielonej herbaty), Xanthan Gum, Melaleuca Alternifolia Oil (olej z drzewa herbacianego).
Składniki aktywne:
Ałun glinowo – potasowy występuje naturalnie jako minerał, ma właściwości antyseptyczne, stosowany jako środek ograniczający przykry zapach potu. Jego ściągające właściwości są też skuteczne po depilacji, bądź przy goleniu do zmniejszania krwawienia drobnych zacięć i otarć. Ałun nie hamuje potliwości, nie jest typowym antyperspirantem, niweluje przykry zapach potu, a nie jego wydzielanie! Czyli używając ałunu nie zmniejszymy znacznie ilości wydzielanego potu, ale zakamuflujemy jego przykry zapach. Pamiętajmy też, że wraz z potem organizm wydala toksyny.
Kora dębu – zalecana jest w stanach zapalnych skóry, nadmiernej potliwości, wykazuje właściwości antyseptyczne oraz ściągające.
Zielona herbata – wykazuje działanie przeciwzapalne i bakteriobójcze oraz hamuje nadczynność gruczołów łojowych.
Olej z drzewa herbacianego – zwalcza bakterie i grzyby.

ECOLAB Dezodorant w kulce „Kora dębu i zielona herbata”

ECOLAB Biodezodorant w kulce „Maksymalna Ochrona”

ECOLAB Biodezodorant w kulce „Maksymalna Ochrona”

Tajemnica tego specyfiku opiera się na właściwościach oczaru wirginijskiego. Ekstrakt z tej rośliny działa przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie. Właśnie dlatego preparat przynosi ulgę, łagodzi podrażnienia i przywraca równowagę wodno-lipidową naskórka. Receptura została wzbogacona w morskie minerały, które wzmacniają komórki i zatrzymują w nich wodę. Dzięki temu środek zapobiega przesuszeniu tkanki. Delikatna konsystencja nie zatyka porów, dzięki czemu skóra może swobodnie oddychać. Produkt zmniejsza pocenie, a świeża woń niweluje nieprzyjemny zapach potu.

ECOLAB Biodezodorant w kulce „Maksymalna Ochrona”
ECOLAB Biodezodorant w kulce „Maksymalna Ochrona”

Skład: Organic Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Leaf Extract, Хanthan Gum, Zinc Ricinoleate, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Propanediol, Vegetable Glycerin, Sea Salt, Allantoin, Panthenol, Perfume, Benzyl Alcohol, Caprylyl Glycol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate

ECOLAB Biodezodorant w kulce „Maksymalna Ochrona”
ECOLAB Biodezodorant w kulce „Maksymalna Ochrona”

UŻYTKOWANIE

Zaczęłam je testować latem. Przeszły test upalnych dni, kiedy, jak to się mówi, żar leje się z nieba i towarzyszyły mi w siłowni, bo dwa lata temu chodziłam do niej przez pewien okres regularnie, przynajmniej dwa razy w tygodniu. Jeden niestety nie sprawdzał się, nie do końca radził sobie z ochroną podczas dnia. Nie mówiąc już o nadpotliwości mojej pachy (z nieznanych mi dotąd przyczyn jedna z moich pach ma nadpotliwość, która uaktywnia się zwłaszcza podczas miesiączki, upałów i przy wysiłku). Za to drugi pokochałam już po pierwszym tygodniu użytkowania, spełniał swoje zadanie lepiej niż nawet liczyłam, że będzie i czułam się jakbym odnalazła bursztynową komnatę dezodorantów, holly grail… wiecie o co chodzi. Po prostu absolutny hit. Który?

Oba aplikuje się tak samo przyjemnie pod względem zapachu, czy łatwości użycia, różnicę w działaniu widać jednak dość szybko.

KTÓRY JEST HITEM?

ECOLAB Biodezodorant w kulce „Maksymalna Ochrona”

To nie ten, to zdecydowanie nie jest ani mój hit, ani osób, których recenzje wyczytałam w internecie. Ma wiele antyfanek. Jego wyłączną zaletą jest zapach. Niestety absolutnie nie sprawdził się nawet na co dzień. Jak się domyślacie na siłowni czy podczas upału było jeszcze gorzej, praktycznie w ogóle nie dawał ochrony. Nie wymagałam od niego by hamował pocenie, ale by jedynie nie było ono uciążliwe pod względem zapachu. Może to tylko takie wrażenie, ale pokuszę się o stwierdzenie, że nawet było gorzej, kiedy go używałam. Mam wrażenie, że pociłam się intensywniej… Jego zapach jako produktu jest ładny, ale kiedy się spociłam latem, podczas upału, niestety tylko czekałam aż wreszcie wrócę po pracy do domu i wezmę prysznic. Czułam się nieświeżo. Zapach potu, choć nie był na tyle silny, by omijać mnie szerokim łukiem w autobusie, to przy podniesieniu rąk czuć było, że zaszła tam jakaś niezbyt korzystna dla nosa reakcja.

ECOLAB Dezodorant w kulce „Kora dębu i zielona herbata”

Zatem nie ma już wątpliwości, który z nich okazał się nie tylko lepszy, ale stał się moim ulubieńcem. Ma same plusy. Nienachalny zapach, który jest delikatny, świeży i herbaciany. Był niezawodny w upał, podczas wysiłku fizycznego i oczywiście doskonały na co dzień. Nie powodował podrażnień, niwelował zapach potu tak skutecznie, że nie miałam obaw nawet jeśli ktoś stał tuż obok mnie, a ja musiałam podnieść ręce. Często nazywany jest w różnych sklepach internetowych antyperspirantem. Faktycznie powodował, że mniej się pociłam, ale nie blokował tego całkowicie. Ilość potu w ciągu upalnego dnia była natomiast bardzo naturalna i komfortowa. Zero plam pod pachami. Można do aplikować nawet tuż po depilacji. Zgadzam się z każdym zdaniem producenta (opis producenta wcześniej w poście). Naprawdę dla mnie to ideał. Był też bardzo wydajny. Chętnie przetestuję też inne dezodoranty z serii Deo Crystal, ale do tego też wrócę, bo jest pewniakiem.

Używasz naturalnych dezodorantów? Jaki polecasz? Jaki Ci się nie sprawdził? A może chcesz przejść i szukasz dobrego? Koniecznie polecajcie swoje propozycje, chętnie będę je sprawdzać.

Polecane Artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *