FaceBoom, Peeling gruboziarnisty do twarzy

Złuszczenie twarzy jest bardzo ważnym etapem pielęgnacji, który wykonujemy po demakijażu i oczyszczeniu, a przed nałożeniem maseczek, serów, kremów itd. Peeling należy wykonywać regularnie, zazwyczaj raz w tygodniu, dlatego ważne jest by był skuteczny, ale nadal delikatny. Dzisiaj sprawdzimy, czy Bielenda, do której należy FaceBoom, oferuje nam tylko uroczą różową szatę graficzną, czy też porządny, dobry kosmetyk do tego celu. I czy faktycznie jest on dobry tylko dla cer mieszanej i tłustej?

DLA KOGO?

Od razu odpowiem, że choć produkt kierowany jest przez producenta do cer mieszanej i tłustej, to absolutnie nie traktowałabym tego tak rygorystycznie. W składzie i działaniu nie ma nic, co byłoby „szkodliwe” dla cer suchych, czy nawet przesuszonych, a nawet wręcz przeciwnie. Nie do końca rozumiem na jakiej podstawie producent postanowił zadedykować ten kosmetyk tylko tym dwóm typom cery, ale być może jest zamysł, że w przyszłości powstanie jeszcze peeling stricte dla cery suchej. Peelingi mechaniczne, a ten takim jest, zdecydowanie odradzam tylko cerze problematycznej z wypryskami. Granulki obecne w peelingach mechanicznych (czy enzymatyczno-mechanicznych), będą podczas masażu twarzy rozdrapywać Wasze stany zapalne i namnażać oraz przenosić bakterie na dalsze części skóry. Rozdrapane wypryski nie goją się prawidłowo, co skutkuje zazwyczaj dłuższym gojeniem i bardziej widocznymi bliznami potrądzikowymi. Do takich cer polecam peeling enzymatyczny.

DANE TECHNICZNE

Opakowanie: plastikowa zakręcana tubka
Pojemność: 50g
Cena: 20 PLN
Produkt polski
Kosmetyk w 97% naturalny
Producent: Bielenda (marka cruelty-free zweryfikowana)

ZAPACH I KONSYSTENCJA

Zapach tego peelingu jest taki sam, jak wszystkich kosmetyków z tej serii. Słodki, cukierkowy, pudrowy. Zdecydowanie jest on intensywny i przez to może być potencjalnie drażniący dla skóry wrażliwej czy naczynkowej.

SKŁAD

Aqua (Water) – woda,
Propanediol – glikol roślinny,
Oryza Sativa (Rice) Starch – skrobia z ryżu siewnego,
Cellulose Acetate – octan celulozy,
Trehalose – trehaloza,
Glycerin – gliceryna,
Xanthan Gum – guma ksantanowa,
Luffa Cylindrica Fruit Powder – sproszkowana “gąbka roślinna” z owoców trukwy egipskiej,
Citrus Limon (Lemon) Fruit Extract – ekstrakt z cytryny,
Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Juice – ekstrakt ze słodkiej pomarańczy,
Actinidia Chinensis (Kiwi) Fruit Extract – ekstrakt z kiwi,
Lactic Acid – kwas mlekowy,
Proline – prolina,
Polyglyceryl-6 Caprylate – konserwant, który działa na zahamowanie rozwoju mikroorganizmów w kosmetyku,
Sodium Benzoate – konserwant,
Sodium Salicylate – konserwant,
Potassium Sorbate – konserwant,
Parfum (Fragrance) – zapach

ANALIZA SKŁADU, CZYLI CO JEST W ŚRODKU…

Znajdujący się na drugim miejscu w składzie Propanediol, czyli glikol roślinny jest składnikiem wielofunkcyjnym. Pozyskiwany jest z glukozy, a konkretniej zazwyczaj z ziarna kukurydzy. Na skórę działa nawilżająco, ochronnie, a co więcej jest promotorem dla innych składników w produkcie – pomaga im głębiej wniknąć. Skrobia z ryżu siewnego ma działanie kojące, łagodzące, odżywcze i nawilżające. Octan celulozy to alternatywa dla szkodliwych granulek polietylenowych w peelingach. Stanowi naturalny materiał ścierający mechanicznie. Trehaloza to rodzaj cukru, działa nawilżająco, gdyż zatrzymuje wodę w skórze, a także działa ochronnie i jest przeciwutleniaczem. Luffa Cylindrica Fruit Powder to sproszkowana “gąbka roślinna” z owoców trukwy egipskiej i stosowana jest jako ścierniwo w peelingach i wypełniacz/zagęszczasz w kosmetykach. Citrus Limon (Lemon) Fruit Extract, czyli ekstrakt z cytryny działa antyoksydacyjnie, czyli chroni skórę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników., aktywuje procesy regeneracji i odnowy skóry, a także nawilża, zwiększa elastyczność i jędrność skóry. Odżywia i rewitalizuje skórę zmęczoną i przedwcześnie starzejącą się. Działa delikatnie ściągająco i zmniejsza pory. Ekstrakt ze słodkiej pomarańczy – substancja ma świeży i soczysty zapach – stosowana w kompozycjach zapachowych. Działa antyseptycznie i łagodząco. Doskonały antyutleniacz. Ma właściwości ściągające i zmniejszające pory, – wspomagające gojenie trądzikowych stanów zapalnych, rozjaśniające koloryt skóry, rozjaśniające przebarwienia posłoneczne i pozapalne. Ekstrakt z kiwi ze względu na bardzo dużą ilość witamin i minerałów zawartych w kiwi doskonale odżywia skórę. Kwas mlekowy nawilża skórę. Prolina to składnik stosowany w kosmetykach przeciwstarzeniowych, ujędrniających, poprawiających napięcie i elastyczność skóry. Ma zdolność odnawiania komórek i włókien kolagenowych, redukuje opadanie skóry, owalu twarzy, rozświetla, spłyca zmarszczki, a także cofa objawy fotodermatoz i jest pomocny w likwidacji rozstępów. Polyglyceryl-6 Caprylate, Sodium Benzoate, Sodium Salicylate, Potassium Sorbate to konserwanty, które działają na zahamowanie rozwoju mikroorganizmów w kosmetyku. No i na końcu mamy zapach.

DZIAŁANIE

  • wyważona moc ścierania
  • efekt poprawnego złuszczenia
  • skuteczny, ale delikatny
  • wygładza
  • nawilża
  • ujędrnia

Dla mnie ten peeling to naprawdę świetny produkt i chyba nawet zaryzykuję stwierdzenie, że obecnie to mój ulubiony. Skład jest jak widzicie bardzo ciekawie skomponowany, oryginalny, korzystny dla każdego typu skóry (oprócz trądzikowej, jak każdy peeling mechaniczny), a sam kosmetyk jest bardzo skuteczny w działaniu. Po jego użyciu moja twarz, szyja i dekolt są, jak to się mówi, jak pupa niemowlaka. Skóra jest idealnie gładka, jędrna, a co więcej „wrzucenie” do niego przez producenta tych wszystkich składników nawilżających również nie poszło, w moim przypadku, na marne, bo jest po nim też i widocznie i odczuwalnie nawilżona. Przez to sprężysta. Peeling świetnie przygotowuje ją też pod dalsze etapy pielęgnacji. Z ciekawości sprawdziłam opinie o nim na Wizażu, gdzie okazuje się, są one mocno podzielone i to co chyba najczęściej mu się zarzuca, co mnie osobiście naprawdę bardzo dziwi, to zbyt mała moc ścierania. Obawiam się, że to wynika z tego, że bardzo dużo osób nadmiernie złuszcza swój naskórek, myśląc, że im mocniej, tym lepiej. A grunt w tym, by nie robić tego zbyt agresywnie i nie szorować jak drucianym zmywakiem po przypalonej patelni, a by tylko złuszczyć warstwę naskórka, bez naruszania bariery ochronnej skóry. Jeśli postawi się na regularne peelingowanie raz, ewentualnie dwa razy w tygodniu, to tego naskórka do złuszczenia nie ma aż tyle, żeby było trzeba „wyszorowywać” sobie twarz. Jeżeli cera jest tłusta lub mamy nawracalnie poblokowane pory, to samym peelingiem sprawy się nie załatwi i wtedy trzeba działać w bardziej złożony i ukierunkowany na te kwestie sposób. Jest to peeling o średniej mocy, patrząc na to, jak mocne potrafią być niektóre peelingi do twarzy na sklepowych półkach. Miałam w swojej łazience delikatne peelingi, które były raczej niczym żele myjące do twarzy z dodatkiem odrobiny granulek ścierających, ale ten produkt zdecydowanie do takich nie należy. Może wyszła jakaś seria z mniejszą ilością dodanego ścierniwa i dlatego część osób uważa go za delikatny… a może są to osoby uważające za dobre peelingi tylko te ostre… nie wiem, ale uważam, że ten peeling ma moc idealną, nie za mocną, nie za słabą i jeśli ktoś potrzebuje jakieś miejsce złuszczyć intensywniej, może po prostu przycisnąć trochę mocniej dłonie do skóry i poświęcić temu miejscu nieco więcej czasu. Uważam, że ten produkt to mocny punkt tej serii, wart wypróbowania. Ze względu na małą pojemność zdecydowanie polecam kupić go w promocji, bo choć to według mnie produkt na tyle dobry, że już kupiłam go ponownie, to ma tylko 50 gram. Podpowiem, że cała seria Faceboom jest dość często w promocji zwłaszcza w Hebe.
Czy kupię ponownie? Tak, a nawet już kupiłam.

Polecane Artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *